pszczola

Los Roques Venezuela 2011

Cz, kwietnia 21, 2011

News, Wyjazdy, Wyjazdy na ryby

Los Roques Venezuela 2011

Do Wenezueli jest daleko. LOTem do Frankfurtu prawie dwie godziny, trzy na lotnisku i jedenaście długich godzin w samolocie do Caracas. Żeby jednak dostać się na Grand Roque główną wyspę archipelagu Los Roques trzeba jeszcze dorzucić 45 minutowy lot małym kilkunastoosobowym samolotem śmigłowym, który w naszym przypadku był opóźniony o trzy godziny z powodu … niedziałającej sprzączki do pasa bezpieczeństwa w fotelu pilota. Lot zaplanowany był na 6 rano a my mieliśmy już od rana być na rybach. Wiecie co to znaczy czekać całą zimę i jeszcze trzy godziny.  Dopiero o 10 zameldowaliśmy się w posada (tak nazywają się niewielkie pensjonaty, których jest na wyspie ponad sześćdziesiąt)  ”Natura Viva”   Jedno ze zdjęć w galerii przedstawia widok z korytarza naszego hotelu. To było niesamowite odległość do raju 10 metrów. Wędki, linki, buty do brodzenia rozpakowały się same i to w expresowym tempie.  Prz plaży czekali już nasi lokali przewodnicy i to w towarzystwie kapitanów łodzi. Po raz pierwszy spotkaliśmy się z tym,  że łodzią wędkarską steruje kapitan a przewodnik zajmuje się tylko obsługą gościa – układ wręcz idealny – dzięki temu nie marnuje się czasu i sił na nudny marsz powrotni po kilometrowym flacie. Ekipa mojej łódki to Jeremy i Vladimir ( lokalny guide z wieloletnim doświadczeniem )

Spędziliśmy 5 rewelacyjnych dni łowiąc po kalikanciście pięknych i dużych bonfish’ów i kilka baby tarponów. Wszystkim bardzo podobał się specyficzny klimat tego uroczego miejsca z nieustającym skrzekiem mew i pluskiem nurkujących pelikanów.

, ,

Leave a Reply